Piękne spotkanie!
Wstałam dzisiaj rano pełna energii myślami w spotkaniu z Marco. Trochę się denerwuję, ale i bardzo cieszę. Przed spotkaniem pójdę do Violi (będzie tam też Camila) i tam razem będziemy wybierać ciuch na "randkę". Marco powiedział, że spotkamy się w parku. Nie wiem, czy tam go znajdę, bo park w Buenos Aires jest naprawdę duży z wieloma drzewami. No dobrze, teraz idę się przebrać i wybrać się do Violetty.
AAA!!! Teraz już jestem po pięknym spotkaniu z moim "ukochanym" Marco. Było tak świetnie. Zaraz nawet wszystko opowiem...
To tak: najpierw, jak już rano pisałam, nie mogliśmy się znaleźć! Przechodziłam przez most, a on szukał mnie po drugiej stronie. A najśmieszniejsze było, jak byliśmy pod tym samym drzewem, lecz po innych stronach! Lecz wtedy właśnie na siebie wpadliśmy. Dał mi duży bukiet kwiatów. Rozmawialiśmy króciutko, ale dowiedziałam się, że chce on ze mną... chodzić! A ja nawet nie wiem, czy mam się zgodzić, czy nie...
Sally